Faktycznie dwa chybione tematy miały nieudane podejście z powodu niezrozumienia programu. Tok mojego myślenia był taki, że silą rzeczy nasuwał mi się dokument, tymczasem myślę, że bardziej chodzi tutaj o "malowanie obrazu", tylko że narzędziami cyfrowymi. Malowanie, które może mieć miejsce nie tylko w przestrzeni, ale i w czasie. Nie da się ukryć, że ilość godzin w systemie zaocznej nauki jest za mała, aby dobrze opanować materiał. Szukając literatury, która pomogłaby mi w opanowaniu warsztatu - trafiłam na dwie pozycje: Lev Manovich ""Język nowych mediów", oraz Andrzeja Gwoździa "Technologie widzenia". Jestem w trakcie czytania pierwszej książki. Autor w rozdziale wprowadzającym pisze: Moskwa 1975 rok. Mam wprawdzie ambicje, aby zostać malarzem, zaczynam jednak naukę w szkole średniej o profilu matematycznym, w której oprócz przedmiotów przewidzianych programem są zajęcia z rachunku różniczkowego i całkowego, oraz programowania. W czasie dwuletniego kursu programowania nie mamy dostępu do komputera, a nauczyciel objaśnia jego tajniki na tablicy. .. . Przez dwa lata piszemy programy komputerowe w zeszytach. Nauczyciel ocenia je i poprawia... Na zakończenie dwuletniego kursu udajemy się - tylko na ten jeden raz- do centrum przetwarzania danych, do którego na codzień obowiązują przepustki. Wprowadzam mój program do komputera, ale niestety, nie dziala. Okazuje się, że ponieważ nigdy wcześniej nie widzialem klawiatury komputerowej - zamiast zer wstawiam duże "O"...
I ten wląśnie fragment sprawił, że ... :)
Następny temat - wkrótce .
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Co do literatury to proponuję poczytać Ryszarda Kluszczyńskiego np. Światy możliwe – światy wirtualne – światy sztuki. Fragmenty teorii
OdpowiedzUsuńdoświadczenia rzeczywistości wirtualnej, lub Film, wideo, multimedia lub Społeczeństwo informacyjne. Cyberkultura. Sztuka multimediów.
Czekam na propozycję i pozdrawiam
Dziękuję za podpowiedź literatury :).
OdpowiedzUsuń