Postanowiłam robić oba tematy równolegle, ten z niebem tak, na luzie...
Z powodu przerwanej "sesji" wracając z pracy w śnieżycy (wiosna!;]) zrobiłam poprawkę, określając czas nagrywania na pół minuty. Wyszło lepiej, bo doszły nieokreślone odgłosy wiatru i czegoś tam jeszcze... . Pomyślałam, że można filmować niebo z fragmentem drzewa, tak przez miesiąc drzewo zdążyłoby zakwitnąć i zazielenić się na tle nieba. Ale wtedy wyszłaby już ta niechciana dosłowność...
Czyli wersja druga, ujęcie nr 1
Do pierwszego projektu założyłam dodatkowy blog (Roboczy), aby gromadzić w nim potrzebne do wykonania pracy tytuły. Szata graficzna w dalszym ciągu zostaje do przemyślenia.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

A można prosić o adres tego bloga, do dokumentacji przebiegu pracy nad tematem pierwszym?
OdpowiedzUsuńW filmiku nie widzę tego drzewa, o którym Pani pisze, ale dostrzegam w nim pewien potencjał. Wszystko zależy od ciągu dalszego i od kontekstu.
Filmiku z drzewem nie zamieściłam, bo już było dużo tego... zamieszczę dzisiaj przy następnym filmowaniu. Szukam najbardziej plastycznego układu drzewa w oknie kadru. Link do bloga roboczego z tytułami jest zamieszczony również w tym blogu, pod moim profilem ( roboczy 1):
OdpowiedzUsuńhttp://dana-roboczy.blogspot.com/
Czy rysują się już jakieś rozwiązania tego projektu?
OdpowiedzUsuń